Kawa bezkofeinowa – jak to się robi ?

2020-08-03
Kawa bezkofeinowa – jak to się robi ?Kawa bezkofeinowa – jak to się robi ?

Ilu z was zaczyna dzień od filiżanki kawy? Ciekawe ile osób decyduje się na wypicie kawy ze
względu na jej walory smakowe a ile osób z powodu na zwartość kofeiny, która nas pobudza.
Właśnie, kofeina...substancja znajdująca się w ziarnach kawy, wokół której wyrosło bardzo
wiele mitów. Ale nie o mitach tutaj będziemy rozmawiać. Opowiem wam o tym, czym tak
naprawdę jest kawa bezkofeinowa. Kawa bezkofeinowa, którą coraz częściej można spotkać
w kawiarniach i w domach. Czy kiedykolwiek zastanawialiście się dlaczego jedna kawa
zawiera kofeinę a inna już nie?

Proces dekofenizacji kawy, bo właśnie taką nazwę nosi proces eliminowania substancji
kofeiny z ziaren, można przeprowadzać na kilka sposobów. Nikt nie powiedział, że
powstawanie kawy bez kofeiny będzie proste. Do tego procesu najczęściej wybiera się
arabice, ponieważ zawiera ona mniej kofeiny aniżeli robusta. Zapraszam do przeczytania
wpisu na naszym blogu na temat Arabicy i Robusty.

Pierwsze kawy bez kofeiny powstały już ponad 100 lat temu, ale były bardzo toksyczne, bo
wykorzystywano benzenu do tego celu. A czy współcześnie picie kawy bezkofeinowej jest
bezpieczne? Tutaj zdania są podzielone.

Dekofenizacja
Procesem dekofenizacji zajmują się specjalne fabryki i pracują one na surowych, czyli
zielonych ziarnach. Innymi słowy, palarnie kawy jak nasza, zamawiając ziarna kawy
bezkofeinowej otrzymują surowe ziarna pozbawione już kofeiny, które potem wypalamy tak
jak ziarna zawierające kofeinę. Fabryki, które zajmują się kawą bezkofeinową, znajdują się
głównie w Kanadzie, Meksyku oraz mniejsze w Europie. Cena kawy bezkofeinowej może być
wyższa, ze względu na dodatkowy proces dekofenizacji oraz transport (np do Kanady
i z powrotem do Europy).

Ziarna kawy można pozbawić kofeiny za pomocą chemii lub wody. Używa się
rozpuszczalników organicznych takich jak: chlorek metylenu i octan etylu. Fabryki moczą
najpierw zielone ziarna w wodzie lub używają do tego pary wodnej, w celu zwiększenia
objętości ziaren. Następnie, pozostawia się ziarna zanurzone w rozpuszczalniku na kilka
godzin. Rozpuszczalnik łączy się jedynie z substancją kofeiny, dzięki czemu ziarna
pozbawiane są jedynie tej substancji i nie wpływa to na smak i aromat później wypalanej
kawy. Po kąpieli w rozpuszczalniku ziarna ponownie są poddawane procesowi
odparowywania aby usunąć kofeinę. Wspomniane dwa rodzaje rozpuszczalników są
najtańszymi metodami dekofenizacji, dlatego ponad 50 % kaw bezkofeinowych powstaje
właśnie w ten sposób.

Woda jest dobrym rozpuszczalnikiem i wyróżnia się jej dwa rodzaje: Swiss Water Process (co
mnie zawsze kojarzyło się ze Szwajcarią) oraz Mountain Water Process. Pierwsza metoda

wykorzystywana jest w fabryce w Kanadzie a druga w Meksyku, gdzie wykorzystują czystą
wodę z lodowców. Woda wypłukuje kofeiny i inne substancje smakowe. Następnie kofeina
jest odfiltrowywana z wody za pomocą filtrów węglowych, a bezkofeinowa woda wraca do
ziaren by te odzyskały substancje smakowe i aromaty. Taka obróbka niestety może wpływać
niekorzystnie na smak kawy.

Najbezpieczniejsza metoda
Bezsprzecznie, najbezpieczniejszą metodą jest metoda wodna. Niestety woda wypłukuje
część substancji smakowych, przez co kawa traci trochę na smaku. Wspomniane
rozpuszczalniki organiczne, dopuszczone są przez UE, ale określają one też maksymalna
dopuszczalną zawartość tych rozpuszczalników w jedzeniu. Co według jednych naukowców
świadczy o szkodliwości na ludzkie zdrowie, a innym nie przeszkadza.

Pamiętajmy, że ziarna nie są pozbawione kofeiny w 100 %
Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką dotyczącą cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.
Zamknij
pixel